Radosnych i pogodnych Świąt, smacznego jajka, mokrego dyngusa oraz zdrowia, pogody ducha i życzliwej, pełnej ciepła atmosfery przy świątecznym stole. Niech ten wielkanocny czas zwycięstwa nad śmiercią będzie dla nas okresem zadumy i refleksji nad nowym jutrem.
Dziękuję za przemiłe słowa pod "zapracowaną kobietą" :D
i raz jeszcze Ludeczce, która wezwała mnie do tablicy!
Nie, wcale nie jest to dla mnie kłopotliwe a nawet przeciwnie :)
Dziękuję za to wyróżnienie!
Z tego co wyczytałam do tablicy wywołuje się osoby
prowadzące blogi, które nam się podobają
i nie posiadają większej niż 200 liczby obserwatorów.
I 5 wytypowanych osób(ale 5 to chyba nie mus) informuje się o tym
w komentarzu pod ostatnim postem na ich blogu.
Wiem, że różnie to bywa z przyjmowaniem wyróżnień,
dlatego też zróbcie z nim co chcecie, albo nic nie róbcie :)
Ja się nie pogniewam jak to przemilczycie ;)
Wywołuję do tablicy Impresję. Często zaglądam na Jej bloga
i zachwycam się dekupażkami oraz pergamitkami.
Sam blog, jego szata i zdjęcia prac są tak pięknie skomponowane,
że wprowadzają w bardzo przyjemny nastrój, no i inspirują....
Kolejnym blogiem jest Chatka Poohatki.
Poohatkę znam osobiście i bardzo lubię, choć ona często mi wypomina,
że tak wcale nie jest ;) Lubię oglądać jej wytworki począwszy od biżuterii,
do której ma niesłychaną cierpliwość, przez wszelakie filcaki,
dziergane wdzianka i dekupażowe drewienka.
Przy tych ostatnich zdarza nam się zasiedzieć... :)
I jeszcze jedną osobę wywołam, bo mogłabym tak dłuuugo ;) Lilalinda!, która ma wszechstronne zdolności i zainteresowania,
pomimo swego młodego wieku. Tworzy przeróżne cudeńka,
m.in. z papieru a także pisze wiersze i fotografuje.
A teraz żeby nie było...
zdjęcia, które zrobiłam na spotkaniu u Jadzi:
spacer nad Odrą o zmierzchu, zdjęcie zrobione z promu
i kotek mojej przyjaciółki, którego jakimś cudem udało mi się uchwycić,
bo to srtaaaszny wariat jest ;)
Zrobiłam wczoraj na szybko "laurkę" urodzinową dla wujka
Zdjęcia wyszły koszmarnie, więc dziś tylko kilka szczegółów
Pozdrawiam cieplutko w tym niezdecydowanym
kwietniu pletniu ;)
Witajcie!! Powoli wracam :)
Chyba jakieś przesilenie wiosenne mnie dopadło!
I to z wielką mocą...
Na początku bardzo, bardzo dziękuję za wszystkie Wasze
komentarze, którymi sprawiacie mi niesamowitą przyjemność :)
i za tak liczne odwiedziny!
Witam też z radością nowe obserwatorki :* :*
Uwierzcie mi na słowo, że ja też do Was zaglądam,
tylko ostatnio nie stać mnie było na komentowanie ;/
Obiecuję nadrobić zaległości!!
A dziś chciałam pokazać moją pracę zrobioną na wyzwanie
skrapkowe w Krainie Czarów, które miałam przyjemność wymyślić.
Tematem było przygotowanie pracy zainspirowanej cytatem
z II cz. Dziadów:
"Na głowie kraśny ma wianek,
W ręku zielony badylek,
A przed nią bieży baranek,
A nad nią leci motylek."
Pozostawiłam pełną swobodę wyboru techniki,
wykorzystania całego cytatu lub jego fragmentu
albo też innych do niego nawiązań np.piosenka S.Staszewskiego.
Ja nawiązałam właśnie do niej, a dokładnie do trzeciej zwrotki:
"Znów ją widzieli z jakimś chłopem,
Znów pojechała do Saint Tropez
Znów męczyła się, Boże drogi!
Znów na jachtach myła podłogi.
Tylko czemu ręce ma białe?!
Chciałem zapytać, zapomniałem"
Kartkę wykonałam z papierów kupionych na Strychu,
w scrap.com i Lemonade.
szpilki lakierowane glossy accentss
Trzeba przyznać, że się dziwnie plotą skojarzenia
w ludzkiej głowie. Na początku byłam szczerze przekonana,
że zrobię kartkę z dziewczynką poganiającą baranka
w aureoli motylków. Ale gdy rozmawiałam z mężem na temat
piosenki Staszewskiego, gdzie mój „dziadowski cytat” jest refrenem,
coraz mocniej przekonywał mnie motyw z tegoż utworu.
No i dalej się pociągnęły motywy: jachtu i pin-up
w marynarskim wdzianku, wypoczywającej pod pełnymi żaglami,
z daleka od rzekomych wiader i szmat,
którymi mami naiwnego chłopaka w kraju.
Chyba on tu jest w tej sytuacji barankiem ;)
Witajcie po moim długim niebyciu! Na początku będę dziękować ;) Przede wszystkim za tak liczne komplementy w komentarzach pod kobiecą karteczką i wyróżnienie jej w SC :D Raz jeszcze Ivette za fajną nagrodę z Wycinanek, którą się ze mną podzieliła :* Dorocie za wyróżnienie dla mojego bloga. I Anuli za udział w dziadowskim wyzwaniu ;) Dziękuję!!!!!!!
A teraz dwie bransoletki, zdekupażowane dość dawno temu - makowa błyszcząca
i nutkowa matowa,zrobiona do kompletu z kolczykami, które gdzieś się już noszą ;)
I jeszcze na koniec rozstrzygnięcie mojej małej rozdawajki pod postem "Zimowo". Zakładko-zawieszka pojedzie do Pasja Belki jeśli nie odstraszą jej zimowe klimaty u jej schyłku.