Stołek powstał na tegorocznych wakacjach.
Pogoda była mało sprzyjająca plażowaniu i spacerom,
tak więc większość czasu spędziłam na ciapkaniu
różnych różności i na dodatek nie swoich ;)
Już na wejściu do domu, w którym mieszkaliśmy wpadł mi w oko ten oto stołeczek:
Za zgodą właściciela troszkę zmienił swoje oblicze
Niestety nie do końca udało mi się zedrzeć starą
olejną farbę z powodu braku odpowiednich środków.
Podszlifowaną powierzchnię pokryłam zieloną bejcą,
potem zamalowałam na biało, poprzecierałam, delikatnie pozłociłam woskiem
i powstała lawendowa "ryczka"



Pozdrawiam serdecznie
aleksja


