30.11.2011

ŻaBiA kasta

Miało być drewno, zieleń i żaby ...
pomyślałam, że przyda się miłe towarzystwo kawowej królewnie :)
I zrobiłam z nią w roli głównej tacę, na której podają
fantazyjną kawę w rzeszowskiej kawiarni








:)

24.11.2011

Kawiarenki



Chwalę się kolejną starocią...
to zrobione 2 lata temu podstawki pod kubki.
Zostały wyjątkowo wypieszczone, ze 30 razy polakierowane,
15 szlifowane, gładzone i głaskane :)
Stały jakiś czas w Galerii M-artHobby,
ale z powodu silnego przywiązania emocjonalnego do nich
przygarnęłam je z powrotem ;)
A tak na prawdę to nikt ich nie chciał,
a dla mnie mają dużą wartość (co jest rzadkością w moim podejściu
do własnych prac) Dlatego też teraz pocą się u mojej przyjaciółki Ivi,
do której wpraszam się na kawę :)

Pozdrawiam wszystkich zaglądających do mnie
i bardzo dziękuję za miłe komentarze

23.11.2011

Lubniewicki stołek


Stołek powstał na tegorocznych wakacjach.
Pogoda była mało sprzyjająca plażowaniu i spacerom,
tak więc większość czasu spędziłam na ciapkaniu
różnych różności i na dodatek nie swoich ;)
Już na wejściu do domu, w którym mieszkaliśmy wpadł mi w oko ten oto stołeczek:

Za zgodą właściciela troszkę zmienił swoje oblicze


Niestety nie do końca udało mi się zedrzeć starą
olejną farbę z powodu braku odpowiednich środków.
Podszlifowaną powierzchnię pokryłam zieloną bejcą,
potem zamalowałam na biało, poprzecierałam, delikatnie pozłociłam woskiem
i powstała lawendowa "ryczka"



Pozdrawiam serdecznie


aleksja

19.11.2011

Mój pierwszy raz ;)

Zainspirowana przez Agnieszkę zrobiłam swój pierwszy przepiśnik.
Niestety na gotowcu, ale myślę, że jak na próby to dobry sposób.
We wszystkie materiały zaopatrzyłam się w Twórczym Zakątku,
a stempel z życzeniami dzięki życzliwości Marci
wzięłam sobie stąd i troszkę podkolorowałam.




Dziękuję wszystkim za miłe komentarze i odwiedziny na moim blogu :)
Jest to dla mnie bardzo motywujące!!
Pozdrawiam ciepło w ten mroźny wieczór.

17.11.2011

Kawa czy herbata ?

Zrobiłam jakiś czas temu takie oto drewniane zakładki do książek:

kawowa i herbaciana


Trochę się nad nimi nawyginałam, bo motyw wydrukowałam na zwykłym
papierze do ksero i wiele warstw lakieru trzeba było nałożyć,
aby ładnie brzegi wtopiły się w całość,
potem wykończyłam je brązową woskową pastą antyczną.
Kawowa została sprezentowana przedszkolance pani Marysi
z okazji dnia nauczyciela, o którym zapomniałam? ...
Dobrze, że miałam ją w zanadrzu.
A druga powędrowała do książki męża ;)

Pozdrawiam
aleksja

15.11.2011

ŻaBoL

Wieszak dla Moniki - ulubienicy żab ;)





Żabki zamieszkały w rzeszowskiej kawiarni QUEEN CAFFE,
gdzie ponoć podają najlepszą kawę w mieście



13.11.2011

Zegary dwa

"Tną godziny w pstre chwile,
a chwile w okamgnienia,
miłość w śmiech się przemienia,
a poczwarki w motyle."

M.Pawlikowska-Jasnorzewska

Prezent ślubny dla Dominiki i Tomka


i urodzinowy dla Oli


Spacerkowo

Zdjęcia, które zdobiłam w przeuroczej Węgierskiej Górce.
Słoneczna pogoda w sam raz na długie górskie spacery
po szeleszczących liściach :)



/>


11.11.2011

W Twórczym Zakątku

Wczoraj gościłam na świątecznym kartkowaniu u Asi i Justyny w Twórczym Zakątku.
W kameralnym gronie powstawały magiczne karteczki Marty,
poohatkowe ptaszorki, asikowe wytworki, misz - maszki Justeczki
i w międzyczasie moje dwie:

ta zrobiona z pomocą Marty:


a ta jak widać bez, jakaś taka mdła wyszła i smutna


Mimo nieszczególnego zadowolenia z własnych tworów
spotkanie było fantastyczne i osoby, które poznałam również.
Dzięki dziewczyny!!! Wiem, że nie poprzestanę na tym
i zabieram się za robienie kolejnych kartek,
tym bardziej, że mam teraz superowe świąteczne wycinanki
i "ścinki" podarowane przez Marcię i Justynę
i chcę umieć tak jak one... :)
A tutaj moje najpierwszejsze kartki świąteczne:



Życzę udanego weekendu zaglądającym tutaj
i pozdrawiam z ziiiimnej Węgierskiej Górki :)



10.11.2011

A u mnie wiosennie ;)

Komplecik drewniany zdobiony techniką decoupage
z użyciem mojej najulubieńszej serwetki
ptaszkowo - żabkowo - biedronkowej :)





Pozdrawiam

06.11.2011

Zwierciadełko




To już trzecie jego ubranko,
przemalowywałam, ciapkałam, mazałam, zmywałam
i pewnie gdyby nie to, że dziś stało się prezentem
urodzinowym dla nieznanej mi osóbki jeszcze bym coś ...
niekoniecznie udoskonaliła ;)